hmm, chyba coś w rodzaju sprawiedliwości istnieje
mój pierwszy labubu okazał się porażką kompletną
ale postanowiłam się ni poddawać.
kupiłam 3 boxy przez neta, doszły do mnie szybciutko i się zaczeło.
w pierwszym pudle bialutki
z serii coca cola
w drugim ukazał mi się labubu lucky. ten fioletowy. 1 z sześciu co są podane na opakowaniu.
a w ostatnim 3 boxie największa niespodzianka. tęczowy labubu. :3
skakałam z radości , skłiiik .!
jestem zadowolona. los uśmiechnął się do mnie. tiak miało być
tio chyba tyle w temacie
baaajkooo ziomki
[[ skomentuj ]]






